W sporcie, zwycięstwo od przegranej dzieli   często ułamek sekundy. Ten kto zareaguje nieco  wcześniej niż przeciwnik , jest odrobinę szybszy, silniejszy, zwinniejszy, ten ma większą szansę na wygraną. O roli wygranej w sporcie nie ma sensu się rozpisywać – na zwycięzcę czekają popularność, kariera i często wielkie pieniądze, przegranemu zaś nie dostaje się  wiele benefitów. Przygotowanie fizyczne zawodnika, obok jego umiejętności technicznych oraz inteligencji wymaganej w uprawianej dyscyplinie sportowej,  może zdecydować o wybitnej karierze   lub o jej przeciętności.

Z tego powodu trening motoryczny jest obecnie traktowany poważnie w przygotowaniach sportowca niemal już w każdej dyscyplinie(od tych indywidualnych po gry zespołowe). W sztabach szkoleniowych najlepszych sportowców prawie zawsze znaleźć można, obok trenera głównego,  trenera przygotowania motorycznego.

Trenerzy, a coraz częściej sami zawodnicy, zdają sobie sprawę z tego ,że  większa siła, większa eksplozywność, większa szybkość czy zwinność mogą zdecydować o wygranej lub porażce. Napastnik który o ułamek sekundy wyprzedzi reakcję obrońcy ma większą szansę posłać piłkę do bramki  i dać zwycięstwo swojej drużynie. Innym razem, szybszy o kilka milisekund obrońca powstrzyma napastnika drużyny przeciwnej i uniemożliwi mu zdobycie bramki. Bokser szybszy o  ułamek sekundy  zdąży uniknąć nokautującego ciosu przeciwnika i da radę zadać mu kontrę zanim tamten będzie na nią gotowy. Koszykarz skaczący 2 cm wyżej od swojego przeciwnika wygra z nim w walce o piłkę pod koszem. Zwycięstwo od porażki dzielą milisekundy czy centymetry o których często  decyduje przygotowanie motoryczne zawodnika.

Kiedy trening motoryczny szkodzi sportowcowi?

Trening motoryczny to broń obusieczna w ręku zawodnika czy trenera. Oznacza to, że może przynieść wiele dobrego zawodnikowi ale używany nieumiejętnie może też sporo mu zaszkodzić.

Zdecydowana większość treningu zawodnika powinna być ukierunkowana na rozwój techniki czy strategii związanej z wykonywaną przez niego dyscypliną. Trening motoryczny to jedynie dodatek który nie powinien hamować rozwoju sportowca. Innymi słowy, żeby być  lepszym np.piłkarzem trzeba większość czasu treningowego poświęcić na graniu w piłkę. Trening na siłowni poprawiający siłę,dynamikę,szybkość,zwinność nie powinien wpływać negatywnie na rozwój umiejętności czysto piłkarskich. Błędem słabych trenerów „od motoryki” jest brak umiejętności w precyzyjnym dozowaniu takiego treningu swoim podopiecznym.(Ich słabością jest programowanie treningu i monitorowanie rozwoju podopiecznych) W konsekwencji może to spowodować zatrzymanie rozwoju umiejętności sportowca lub nawet spowodować ich regres. Posługując się przykładem piłkarza ,wprowadzenie dodatkowych treningów motorycznych zamiast pomóc może  zatrzymać go w rozwoju technicznym a nawet pogorszyć zdobyte wcześniej umiejętności boiskowe. Takiemu zawodnikowi  piłka przestaje „kleić się do nogi”, brakuje mu wcześniejszej precyzji, a podejmowane przez niego boiskowe decyzje będą coraz wolniejsze i często błędne. W takim wypadku lepszym rozwiązaniem dla takiego zawodnika byłaby całkowita rezygnacja z dodatkowych treningów motorycznych. A idealnym rozwiązaniem – zmiana trenera od „motoryki” na zdolniejszego.  Dlaczego tak się dzieje, że niepoprawne treningi motoryczne szkodzą w rozwoju umiejętności technicznych zawodnika?

„Przetrenowanie”( Za dużo motoryki w treningu sportowca)

Najczęściej dzieje się tak przez zaburzone działanie delikatnego mechanizmu stres-regeneracja-adaptacja . Wróćmy do przykładu z piłką nożną i przypatrzmy się treningom wymyślonej na potrzeby tego artykułu drużyny młodzieżowej. Jest poniedziałek i główny trener(piłkarski) postanawia  wprowadzić na treningu ćwiczenie o nazwie „mała gra”. Jest to  forma treningu, która polega na grze na mniejszym boisku niż standardowe, z mniejszą liczbą zawodników. Może być realizowane w różnych formatach, na przykład 3 na 3, 4 na 4, 5 na 5, itp. Małe gry są wszechstronnie wykorzystywane w treningu piłkarskim i mają na celu rozwijanie wielu aspektów gry. Oto główne cele i korzyści z małych gier:

  1. Technika: Małe gry wymagają częstego kontaktu z piłką, co sprzyja poprawie techniki indywidualnej zawodników, w tym prowadzenia piłki, dryblingu, podań i strzałów.
  2. Taktyka: Gra na mniejszej przestrzeni zmusza zawodników do szybszego podejmowania decyzji, co rozwija ich umiejętności taktyczne, takie jak tworzenie i wykorzystanie przestrzeni, pressingu oraz współpracy w zespole.
  3. Szybkość gry: Ograniczona przestrzeń i mniejsza liczba zawodników powodują, że tempo gry jest wyższe. Zawodnicy muszą działać szybciej, co rozwija ich refleks i zdolność szybkiego myślenia.
  4. Kondycja: Intensywność małych gier jest wysoka, co pomaga w poprawie kondycji fizycznej zawodników, zwłaszcza wytrzymałości tlenowej.
  5. Komunikacja: Zawodnicy są zmuszeni do ciągłej komunikacji, co poprawia ich umiejętność porozumiewania się na boisku oraz zrozumienie wzajemnych potrzeb i strategii.

Pierwszy trening „małej gry”

Powiedzmy,że trening „małej gry” tego dnia dobiegł końca. W mechanizmie Stres –regeneracja – adaptacja, pierwszy warunek czyli stres został osiągnięty.  Teraz zawodnicy muszą zadbać o regenerację na którą składa się odpowiednia dieta, umiejętne zarządzanie stresem poza treningowym i dbałość o dobrą jakość snu. Jeśli stres (w postaci treningu) był odpowiednio mocny , a regeneracja odpowiednio skuteczna to nastąpi adaptacja – zawodnicy na kolejnym treningu „małej gry” będą lepsi niż ostatnio.

Co to znaczy lepsi? Oznacza to tyle, że  względem ostatniego treningu ulegną poprawie: technika, taktyka, szybkość gry, kondycja, komunikacja. W porównaniu do ostatniego treningu „małej gry” poprawi się  prowadzenie piłki,drybling,podania, strzały. Zawodnicy będą podejmować decyzje na boisku nieco szybciej niż na ostatnim treningu, wzrośnie ich kondycja fizyczna dzięki czemu dłużej będą mogli grać w szybkim tempie, ich wzajemna komunikacja ulegnie poprawie i łatwiej „wyczują” wzajemne ustawienia.

Następny trening

Jest środa i czas na kolejny trening „małej gry”. Trener aby popchnąć w rozwoju swoich zawodników utrudnia im trening „małej gry” względem ostatniego. Jeśli tego nie zrobi stresor będzie zbyt mały i nie spowoduje już w zawodnikach adaptacji i dalszego rozwoju. A więc powtórzenie dokładnie takiego samego schematu treningu jak ostatnio nie rozwinie umiejętności piłkarskich zawodników. Dlatego trener świadomie utrudnia ten trening „małej gry” przez np. wprowadzenie ograniczenia jakim są maksymalnie dwa kontakty  z piłką przed podaniem . Po zakończonym treningu (stres)proces się powtarza: skuteczna regeneracja prowadzi do sytuacji,w której dwa dni później, na piątkowym treningu piłkarze będą potrafili jeszcze lepiej  prowadzić piłkę,dryblować,podawać i strzelać. Zawodnicy będą podejmować decyzje na boisku nieco szybciej niż na środowym treningu, wzrośnie ich kondycja fizyczna dzięki czemu dłużej będą mogli grać w szybkim tempie, ich wzajemna komunikacja ulegnie poprawie i łatwiej „wyczują” wzajemne ustawienia.

Do drużyny dołącza trener motoryczny i… wkłada kij w dobrze funkcjonujące tryby maszyny treningowej 😉

Poprawnie prowadzony trening „małej gry” sprawia,że  z treningu na trening rosną umiejętności piłkarskie drużyny. Powiedzmy teraz,że swoje „2 grosze” w rozwój zawodników chce włożyć „trener od motoryki” i proponuje głównemu trenerowi dodatkowe treningi skierowane na poprawę „fizyczności” zawodników. Założenie jest takie: poprawa cech motorycznych piłkarzy, tj. ich siły,szybkości,dynamiki,zwinności w parze z ciągłą poprawą umiejętności technicznych wzniesie piłkarzy na jeszcze wyższy poziom, a dodatkowo zabezpieczy przed kontuzjami.Na potwierdzenie swoich słów trener motoryczny podaje wyniki różnych badań i podaje przykłady treningów czołowych światowych drużyn. ”Na papierze” taki pomysł wydaje się rewelacyjny i wszyscy są do nich przekonani! Trener od motoryki proponuje swoje treningi i organizuje je w porozumieniu z trenerem głównym.

Nad drużyną kłębią się czarne chmury…

Jeśli jego treningi będą zbyt intensywne(o co łatwo)wtedy mechanizm stres-regeneracja-adaptacja przestanie działać prawidłowo. Szczególnie tryb – regeneracja jest bardzo zagrożony w takiej sytuacji. Dodanie dodatkowego stresu w postaci motoryki do treningu ”małej gry” znacznie zwiększa potrzebę regeneracji. Jeśli zawodnik nie zdoła się w pełni zregenerować po kumulacji treningów piłkarskich i motorycznych wówczas nie nastąpi proces adaptacji. W najlepszym wypadku  rozwój piłkarski zawodników zostanie zatrzymany. Oznacza to tyle,że zawodnicy przestaną rozwijać takie umiejętności jak prowadzenie piłki, drybling, podania i strzały pomimo systematycznych treningów „małej gry” skierowanych na poprawę tych umiejętności. Z treningu na trening przestanie wzrastać szybkość podejmowania decyzji na boisku, nie poprawi się  kondycja fizyczna piłkarzy, nie zwiększą też tempa gry. Wzajemna komunikacja zawodników nie ulegnie poprawie i nie nastąpi wzrost wyczucia wzajemnego ustawienia. Ich rozwój techniczny pomimo ciągłych i systematycznych  treningów nakierowanych jej poprawę się zatrzyma, a wszystko za sprawą dodania zbyt wymagających treningów motorycznych do procesu szkoleniowego. Taki stan może trwać miesiącami jeśli nikt z kadry trenerskiej w porę się „nie obudzi” i nie skoryguje treningów. Najczęściej wtedy słaby trener motoryczny niepotrafiący dopasować   treningów do wymogów zawodnika zaproponuje treningi o wiele za słabe. Takie rozwiązanie może również bardziej zaszkodzić niż pomóc gdyż:

Niewystarczające treningi motoryczne to dla sportowca strata czasu i energii.

Zbyt dużo motoryki hamuje rozwój techniczny sportowca(a nawet może spowodować regres umiejętności) i zamiast pomagać – szkodzi. Podobnie jest z mało wymagającym od zawodnika treningiem motorycznym. Nie daje on zawodnikowi rozwoju cech motorycznych  ale jego przeprowadzenie zabiera mu jednak cenną energię  którą mógłby  wykorzystać na wspomożenie procesu regeneracji po treningach piłkarskich( rekompensata słabego snu czy odżywiania, rezerwa energii na hobby, rezerwa energii potrzebnej na naukę czy pracę, rezerwa na pokonywanie nadmiarowego stresu wynikającego z wyzwań życia codziennego ). Wszelkie niedoskonałości procesu regeneracji mniej szkodzą zawodnikowi gdy na koniec dnia pozostanie mu  jeszcze jakaś rezerwa energii.W idealnym świecie zawodnik ma „na 100% dopiętą dietę”, jego sen jest głęboki i trwa od 22 do 6 rano , potrafi doskonale radzić sobie z każdym stresem jaki go spotyka. Niestety tak się nie dzieje każdego dnia i nawet zawodowcom zdarzy się(od czasu do czasu) zarwać nockę, nieodpowiednio zjeść czy mieć bardzo stresujący dzień. Takie dni bardzo zmieniają tolerancję na trening i dobry trener motoryczny potrafi się do nich nie tylko dostosować ale jednocześnie spowodować rozwój zawodnika pomimo tej nieidealnej sytuacji. Słaby trener motoryczny zadziała wówczas zbyt asekuracyjnie i „przepisze” o wiele za słaby trening.

Niewystarczający stres związany z treningiem motorycznym  nie wzbudzi rozwoju „fizyczności” zawodnika, a dodatkowo zabierze mu  rezerwę energii. Taki trening to dla sportowca nie tylko strata czasu ale i wielki szkodnik.

„Próg zmian”: czyli wszystko albo nic

Opisując najprościej jak się da mechanizm wpływu treningu na organizm sportowca posłużmy się  zmyślonym przykładem  treningu zwiększającego skoczność. Załóżmy, że zwiększenie skoku dosiężnego wymaga od zawodnika wykonania na treningu 30 skoków wzwyż z maksymalną siłą. Po wykonaniu takiego treningu zawodnik musi się  w pełni zregenerować i jeśli skutecznie to zrobi, wysokość jego skoku  zwiększy się i na następnym trening(za kilka dni) pobije swój rekord w skoku dosiężnym. Dla tego zawodnika 30-sty skok na treningu jest  progiem zmian który musi osiągnąć aby poprawić wynik skoku dosiężnego. Jeśli taki zawodnik wykona na treningu „tylko” 20  skoków z maksymalnym zaangażowaniem (a jego próg zmian wynosi 30 skoków) to nie poprawi  wysokości skoku dosiężnego. Taki „zbyt lekki” trening nie poprawia żadnej cechy motorycznej ale nadal jest wysiłkiem po którym trzeba się zregenerować. Każdy z nas ma  przecież ograniczony zapas energii do wykorzystania w ciągu dnia.

Zawodnik na baterie: Energia i strategie zarządzania nią

Aby lepiej uzmysłowić sobie limit energii jaką dysponuje każdy z nas, wyobraź sobie zawodnika piłki nożnej jako zaawansowaną zabawkę na baterie, której działanie opiera się na wymiennych akumulatorkach. Załóżmy, że ma on do dyspozycji szesnaście baterii, które zapewniają energię na cały dzień intensywnych treningów i codziennych obowiązków. Każdej nocy, baterie te są wyjmowane i ładowane w specjalnej ładowarce – każda godzina snu naładowuje dwie baterie, więc potrzeba ośmiu godzin snu, aby w pełni naładować wszystkie szesnaście baterii. Załóżmy też, że aby rozwijać umiejętności piłkarskie zawodnik musi poświęcić na treningi piłkarskie taką ilość energii która zużywa 10 baterii dziennie. Jest to minimalny próg który zapewnia rozwój i jeśli zużyje ich mniej np. tylko 9, to nie będzie rozwijał tych umiejętności. Aby nastąpił rozwój „fizyczności” za którą odpowiada trening motoryczny, zawodnik musi zużyć energię co najmniej 4 baterii(próg rozwoju fizyczności). Zawodnik, nie żyje tylko treningiem  i inne aktywności dnia codziennego(stres, nauka czy praca)  również zużywają cenną energię baterii.

Idealny dzień treningowy

Zawodnik zaczyna dzień z pełnym zestawem naładowanych baterii(ma ich 16):

  • Trening piłkarski: zużywa 10 baterii -(próg rozwoju osiągnięty)
  • Trening motoryczny: zużywa 4 baterie -(próg rozwoju osiągnięty)
  • Obowiązki dnia codziennego (praca/nauka): zużywa 2 baterie

Pod koniec dnia, wszystkie 16 baterii jest wyczerpane. W nocy zawodnik śpi 8 godzin, co pozwala na pełne naładowanie baterii i regenerację na kolejny dzień. Dzięki temu każdego ranka jest gotów do działania z pełnym zapasem energii i wciąż rozwija zarówno umiejętności techniczne (na treningach piłkarskich) jak i  staje się szybszy, bardziej zwinny i dynamiczny (dzięki treningom motorycznym). Pozostałe aktywności dnia(stresowe sytuacje,nauka czy praca) zużywają taką ilość baterii jakimi dysponuje.

Dzień z niewystarczającym treningiem motorycznym

Tym razem, zawodnik wykonuje niewystarczający do rozwoju trening motoryczny:

  • Trening piłkarski: zużywa 10 baterii -(próg rozwoju osiągnięty)
  • Niewystarczający trening motoryczny: zużywa 3 baterie -(próg rozwoju nieosiągnięty)
  • Obowiązki dnia codziennego (praca/nauka): zużywa 2 baterie

Razem zużywa 15 baterii, ale dysponuje  16-stoma. Zawodnik nadal rozwija się piłkarsko(osiągnął minimalny próg) ale zbyt słaby trening motoryczny nie powoduje żadnej poprawy „fizyczności” pomimo strat energii(próg 4 baterii nieosiągnięty) Noc przynosi 8 godzin snu choć potrzeba było tylko 7 aby nastąpiła pełna regeneracja(jedna pozostała w pełni naładowana) Taka sytuacja nie jest fatalna –choć nie rozwija się fizycznie(niewystarczające treningi motoryczne) to wciąż rozwija technikę piłkarską dzięki prawidłowym treningom piłkarskim. Sytuacja nieidealna ale dobra pomimo tego,że całkowita rezygnacja z treningów motorycznych w takim przypadku dałaby taki sam efekt dla rozwoju zawodnika. Tutaj trening motoryczny to tylko strata czasu.

Narastający dług energetyczny pomimo niewystarczającego treningu motorycznego. Czy jest to możliwe?

Nie tylko jest to możliwe ale i bardzo prawdopodobne! Rozważmy taką sytuację z naszym zmyślonym zawodnikiem na baterie:

Tym razem, dzień zawodnika wygląda w ten sposób:

  • Trening piłkarski: zużywa 10 baterii -(próg rozwoju osiągnięty)
  • Niewystarczający trening motoryczny: zużywa 3 baterie -(próg rozwoju nieosiągnięty)
  • Obowiązki dnia codziennego (praca/nauka): zużywa 5 baterii

Na koniec dnia zawodnik zużywa łącznie 18 baterii, ale dysponuje  tylko 14-stoma. Dlaczego tym razem tylko 14 a nie 16-stoma? Dlatego,że zarwał nockę i zamiast 8 godzin snu spał tylko 6. W rezultacie zaczął dzień z dwiema nienaładowanymi bateriami. Dodatkowo, codzienne życie wywołało u niego większy niż zwykle stres. Być może pokłócił się z dziewczyną lub miał ciężki dzień w szkole albo musiał uczyć się do egzaminu. A może pracował w przydomowym ogródku pomagając mamie? Sytuacje życiowe, szczególnie te bardzo stresujące pożerają energię. Brakujące 2 baterie musi więc pożyczyć z zewnątrz(np.pije energetyka i rusza na trening). Zawodnik tego dnia nadal rozwija się piłkarsko(osiągnął minimalny próg) ale zbyt słaby trening motoryczny nie zmienia na lepsze  jego „fizyczności” pomimo strat energii(zużył 3 baterie na ten trening ale próg zmian – 4 baterie pozostał nieosiągnięty).Kilka takich dni może skumulować dług energetyczny i doprowadzić do sytuacji gdy zawodnikowi zabraknie  nawet tych 10 baterii  potrzebnych na trening piłkarski i rozwój umiejętności piłkarskich zostanie zastopowany. W przypadku    niewystarczającej regeneracji zawodnika, brak treningów motoryki byłby zbawienny  dla dalszych postępów piłkarskich gdyż 3 baterie zapasu energii mogłyby zrekompensować  zły sen, złe odżywianie, nadmiernie stresujące sytuacje dnia codziennego.

Dzień z nadmiernym treningiem motorycznym

Tym razem, zawodnik przesadza z treningiem motorycznym:

  • Trening piłkarski: zużywa 10 baterii -(próg rozwoju osiągnięty)
  • Nadmierny trening motoryczny: zużywa 6 baterii -(próg rozwoju osiągnięty)
  • Obowiązki dnia codziennego (praca/nauka): zużywa 2 baterie

Razem zużywa 18 baterii, ale dysponuje tylko 16. Musi pożyczyć 2 baterie z zewnątrz(pije mocną kawę i energetyki). Noc przynosi 8 godzin snu, które regenerują 16 baterii, ale 2 są pożyczone i trzeba ją zwrócić. Zostaje mu tylko 14 baterii na kolejny dzień.

Narastający dług energetyczny

Kolejnego dnia:

  • Trening piłkarski: zużywa 10 baterii
  • Nadmierny trening motoryczny: zużywa 6 baterii
  • Obowiązki dnia codziennego: zużywa 2 baterie

Znowu potrzebuje 18 baterii, ale ma tylko 14. Musi pożyczyć 4 baterie. Noc przynosi regenerację 16 baterii, ale zawodnik musi zwrócić pożyczone 4 baterie. Zostaje mu tylko 12 baterii na nowy dzień.

Efekt przetrenowania

Każdego dnia, gdy zawodnik powtarza schemat nadmiernego treningu motorycznego, jego dług energetyczny narasta. W końcu zabraknie mu energii nawet na próg rozwoju umiejętności piłkarskich( 10 baterii) nie wspominając na dodatkową energię potrzebną na rozwój cech motorycznych. W takiej sytuacji pomimo ciężkich treningów zawodnik nie rozwija umiejętności piłkarskich oraz nie polepsza swojej „fizyczności”. Następuje zahamowanie rozwoju a możliwy jest też  regres osiągniętej już formy sportowej.

Autoregulacja – klucz do efektywnego treningu motorycznego

Ponieważ trudno przewidzieć  ilość dostępnych baterii jakimi dysponuje zawodnik każdego dnia(błędy w regeneracji mogą zmieniać tę liczbę) jak i mając na uwadze minimalną ilość energii (10 baterii)potrzebna do tego aby rozwijał umiejętności sportowe, trening motoryczny musi być dozowany perfekcyjnie aby miał sens. Kluczowa jest więc autoregulacja takiego treningu tj. dopasowanie go do dyspozycji dnia zawodnika. Istnieje kilka narzędzi pomagającym trenerowi w określeniu formy dnia i poziomu energii zawodnika(np. szybkość sztangi na określonym procencie ciężaru maksymalnego w tzw. serii sprawdzającej). Gdy trener zna „ilość baterii” jaką dysponuje zawodnik może zaproponować mu taki trening który spowoduje jego rozwój i zmieści się w granicy dysponowanej przez niego energii. Czasami trening może być trudniejszy, a czasami łatwiejszy ale zawsze dopasowany do dyspozycji dnia jeśli ma przynieść skutek jakim jest rozwój cech motorycznych zawodnika. Trener może dowolnie manipulować treningiem jeśli umie posługiwać się narzędziami treningowymi i zna ich  „pobór energii”

Zmienne treningowe mające wpływ na „pobór energii”:

  • Intensywność treningu: Czyli jak duży jest ciężar wykonywanych ćwiczeń. Duży ciężar wymaga więcej energii niż mały ciężar.
  • Objętość treningu: Czyli jak wiele serii treningowych zostało wykonane oraz ile łącznie kilogramów zostało podniesionych. Dużo serii wymaga więcej energii niż mało serii.
  • Gęstość treningu: W jak szybkim tempie został wykonany trening, im krótsze przerwy między seriami lub łączenie w superserie kilku ćwiczeń, tym większa gęstość. Im gęstszy trening tym więcej energii zużywa.
  • Trudność ćwiczeń: Ćwiczenia trudne technicznie lub nie znane zawodnikowi wymagają więcej energii, np. ćwiczenia olimpijskie są dużo trudniejsze od przysiadów.
  • Rywalizacja: Chęć podniesienia większego ciężaru niż ćwiczący kolega lub ustanowienia rekordu na treningu wymagają większej ilości energii.

Manipulacja tymi zmiennymi może kontrolować zużycie energii na treningu motorycznym co pozwala trenerowi dobrać jej poziom do dyspozycji dnia zawodnika.

Przykład niepoprawnego treningu

Zawodnik dysponuje niskim poziomem energii a wszystkie zmienne treningowe są ustawione na maksymalny poziom:

  • Maksymalna intensywność: Duże ciężary
  • Maksymalna objętość: Dużo serii
  • Maksymalna gęstość: Superserie i krótkie przerwy
  • Trudne technicznie ćwiczenia: Rwania i zarzuty
  • Wysoka rywalizacja: Zawodnik chce być lepszy od kolegów lub pobić swoje rekordy

Taki trening zużyje np. 8 baterii zamiast 4. W rezultacie zawodnik pożycza energię i zaczyna dzień z niedoborem energetycznym, prowadząc do narastającego długu energetycznego i ryzyka przetrenowania.

Mądry trening motoryczny

W sytuacji ograniczonego zasobu energii ważne jest maksymalizowanie wybranej liczby zmiennych (może być to tylko jedna zmienna treningowa gdy zawodnik tego dnia nie dysponuje dużą rezerwą energii ). Na przykład, jeśli trening jest maksymalnie intensywny (duże ciężary), pozostałe zmienne powinny być na niskim lub średnim poziomie:

  • Niska objętość: Mało serii
  • Niska gęstość: Dłuższe przerwy między seriami
  • Łatwe technicznie ćwiczenia: Proste ruchy, brak ćwiczeń olimpijskich
  • Mała rywalizacja: Brak rywalizacji i bicia rekordów

Takie podejście pomaga trenerowi trafić z treningiem w  formę dnia zawodnika i wykorzystać taką ilość „baterii” jaką on dysponuje a jednocześnie pobudzić tym treningiem rozwój pożądanej cechy motorycznej. Zdolny trener motoryczny potrafi tak manipulować tymi zmiennymi, aby dokonać pożądanej zmiany w zawodniku, jednocześnie dbając o to, aby zmieścić się w rezerwie energetycznej i nie doprowadzić do braku postępów czy przetrenowania.

Podsumowanie

Mądry i dobrze zbalansowany trening motoryczny pozwala na maksymalizowanie wyników zawodnika przy optymalnym zużyciu energii. Niezbędna jest umiejętność kontroli zmiennych treningowych, aby zapewnić rozwój sportowy bez ryzyka przetrenowania. Dzięki odpowiedniemu podejściu zawodnik może osiągać najlepsze wyniki, pozostając w pełni sił każdego dnia. Kluczowa jest tu współpraca trenera motorycznego z głównym trenerem(np.piłkarskim). Trening motoryczny to dodatek , a więc priorytetem jest rozwój umiejętności zawodnika wynikającej z uprawianej przez niego dyscypliny(np.piłkarskich). Jeśli trener główny widzi progres techniczny swoich zawodników to trener motoryczny może uważnie dozować swoje treningi w myśl zasad treningu minimalistycznego: „jeśli jedna seria przysiadów poprawia siłę zawodnika to wykonanie dwóch serii jest stratą cennej energii”.

Trzy możliwe scenariusze współpracy między trenerem głównym a  trenerem motorycznym

  1. Zawodnicy rozwijają się technicznie(główne treningi) a także rozwijają się motorycznie(treningi motoryczne) Idealna dla zawodników sytuacja.
  2. Zawodnicy rozwijają się technicznie(główne treningi) ale nie rozwijają się motorycznie. Treningi motoryczne nie są optymalne, prawdopodobnie zbyt lekkie. Rozwiązanie: większe dopasowanie trudności treningów motorycznych do indywidualnych możliwości zawodników lub rezygnacja z treningów motorycznych gdy trener motoryczny nie ma takich umiejętności.
  3. Brak postępów w rozwoju technicznym(treningi piłkarskie) oraz brak postępów w rozwoju cech motorycznych(treningi motoryki). Jeśli treningi główne są prowadzone prawidłowo to wina leży po stronie trenera motorycznego. Powodem mogą być zbyt lekkie treningi motoryczne(i błędy w procesie regeneracji) jak i za mocne treningi motoryczne(przy prawidłowej regeneracji). Rozwiązanie: rezygnacja z treningów motorycznych do czasu ponownej poprawy rozwoju techniki zawodników. Gdy taka poprawa nastąpi – powrót do treningów motorycznych wg. zasady minimalnego wysiłku przynoszącego efekt .

Nieumiejętny trening motoryczny może zatrzymać rozwój sportowy zawodnika. Z drugiej strony – precyzyjnie dopasowany do zawodnika  trening motoryczny  może rozwinąć w nim pełen zawodniczy potencjał. Aby nastąpił taki rozwój zawodnika trener motoryczny musi dysponować dużą wiedzą i talentem. Dopasowanie treningu do indywidualnych potrzeb zawodnika umożliwią mu osiągnięcie  szczytu formy fizycznej na konkretną chwilę (zawody,walkę czy ważny mecz), a także znacznie podwyższa jego odporność na kontuzje.

Jeśli chcesz rozwinąć w pełni potencjał zawodniczy wspomagając się treningiem rozwijającym cechy motoryczne ale nie wiesz jak to zrobić, napisz tutaj a uzyskasz pomoc.