Wysiłek fizyczny to praca mięśni które potrzebują do niej energii. Najbardziej dostępnym źródłem energii dla mięśni jest glikogen zmagazynowany w ich wnętrzu. Gdy wysiłek jest dostatecznie intensywny i odpowiednio długi to doprowadza do wyczerpania się tych zapasów. Aby wysiłek mógł trwać dalej to energia w postaci glukozy musi być wtedy dostarczona do komórki mięśniowej z zewnątrz. Glukoza znajduje się we krwi płynącej w naczyniach krwionośnych oplatających włókno mięśniowe. Glukoza z naczyń krwionośnych do wnętrza komórki dostaje się poprzez receptory znajdujące się na komórce mięśniowej.
Dobrą pomocą w zrozumieniu tych zależności jest porównanie wnętrza ciała do wnętrza hotelu. Pokój hotelowy niech będzie komórką mięśniową, korytarz hotelowy to naczynie krwionośne, a drzwi do pokoju to receptor przez który insulina z korytarza może dostać się do wnętrza pomieszczenia.Tylko insulina posiada kartę która otwiera drzwi do pokoju przez które może do środka dostać się glukoza.

Gdy ciało jest często wystawiane na odpowiedni trening, to takie braki glukozy podczas wysiłku zdarzają się cyklicznie. Adaptując się do tej sytuacji ciało szuka sposobu na to aby usprawnić proces dostarczania glukozy z krwi do komórek. Na komórce powstaje więcej ”drzwi” przez które glukoza może przedostać się do komórki aby ją odżywić
Więcej „drzwi do komórki” angażuje więcej cząsteczek insuliny które mogą teraz otwierać każde z nich. Więcej cząsteczek insuliny krążących we krwi może zostać wykorzystana do pracy przy otwieraniu receptorów, a mniej krąży w niej „bezrobotnie”. Trzustka to „widzi” i dostosowuje produkcję insuliny do wymogów nowej sytuacji. W efekcie proces odżywiania komórek pracuje bardzo sprawnie, gdyż glukoza łatwo dostaje się z krwi do komórek i potrzeba do tego mniej insuliny . A więc komórki są dobrze odżywiane glukozą a trzustka pracuje ”na mniejszych obrotach” bo nie musi wydzielać tak dużo insuliny jak wcześniej.

Dodatkowo, tkanka tłuszczowa gromadzona jest nie tylko zaraz pod skórą ale może być też gromadzona między włóknami mięśniowymi. A przerośnięta tkanka tłuszczowa wewnątrz mięśnia dodatkowo zakłóca sygnał od insuliny i powoduje niewydolność receptorów dostarczających glukozę do wnętrza komórki mięśniowej. Wysiłek fizyczny spala tę tkankę tłuszczową co usprawnia pracę receptorów.
Stany zapalne również zakłócają sygnał od insuliny co wpływa na niewydolne dostarczanie glukozy do komórek. A jak wiemy wysiłek fizyczny łagodzi stany zapalne co dodatkowo wzmacnia insulinowrażliwość.

Wysiłek fizyczny zwiększa więc liczbę receptorów wychwytujących glukozę, a przez to zwiększa się insulinowrażliwość . Odwrotnością tej sytuacji jest insulinooporność. Czyli stan kiedy ciało niewydolnie dostarcza glukozę do komórek. W efekcie komórki są słabo odżywione, w krwi krąży dużo glukozy która nie może być wykorzystana. Trzustka reagując na tę sytuację produkuje jeszcze większe ilości insuliny aby otworzyła ona receptory wpuszczające nadmiar glukozy do wygłodniałych komórek. Nie jest to jednak możliwe z powodu niewydolności receptorów. Błędne koło się zamyka, bo trzustka reagując na to produkuje jeszcze więcej insuliny i zaczyna pracować na jeszcze „wyższych obrotach”. Niewiele to daje gdyż insulina krąży bezrobotnie we krwi podobnie jak glukoza która nie może dostać się do komórki – miejsca swojego przeznaczenia. Taki stan prowadzi do wielu chorób cywilizacyjnych począwszy od cukrzycy typu 2. Zanim jednak pojawi się cukrzyca, najczęściej zaczynają się problemy z nadmiernym odkładaniem i zahamowaniem spalania tkanki tłuszczowej, z obniżoną odpornością organizmu oraz nadmiernym gromadzeniem wody.
A więc wysiłek fizyczny zwiększa insulinowrażliwość co zapobiega cukrzycy.
Jeśli te informacje przekonują Cię do rozpoczęcia treningów to kliknij tutaj. Jeśli wolisz dowiedzieć się więcej o wpływie treningu na zdrowie to zajrzyj do kolejnych artykułów.
